Silva Rerum

Dziś jest niedziela, 5 lutego 2012 r.
Żarty bogatych są zawsze dowcipne. Williame Shakespeare
Zaloguj! Pobierz jako PDF! Wydrukuj!

Tadeusz Różewicz

* * *

Płaskorzeźba, 1991
Pamięci Konstantego Puzyny

Czas na mnie
czas nagli

co ze sobą zabrać
na tamten brzeg

nic

więc to już
wszystko
mamo

tak synku
to już wszystko

a więc to tylko tyle

tylko tyle

więc to jest całe życie

tak całe życie
1989

Przyszli żeby zobaczyć poetę

Na powierzchni poematu i w środku, 1990

przyszli żeby zobaczyć poetę
i co zobaczyli?

zobaczyli człowieka
siedzącego na krześle
który zakrył twarz

a po chwili powiedział
szkoda że nie przyszliście
do mnie przed dwudziestu laty

wtedy jeden z młodzieńców
odpowiedział
nie było nas jeszcze
na świecie

przyglądałem się
czterem twarzom
odbitym w zamglonym lustrze
mojego życia
usłyszałem
z bardzo daleka
ich głosy czyste i mocne

nad czym pan teraz pracuje
co pan robi

odpowiedziałem
nic nie robię
dojrzewałem przez pięćdziesiąt lat
do tego trudnego zadania
kiedy "nic nie robię"
robię NIC

usłyszałem śmiech
kiedy nic nie robię
jestem w środku
widzę wyraźnie tych
co wybrali działanie

widzę byle jakie działanie
przed byle jakim myśleniem

byle jaki Gustaw
przemienia się
w byle jakiego Konrada

byle jaki felietonista
w byle jakiego moralistę

słyszę
jak byle kto mówi byle co
do byle kogo

bylejakość ogarnia masy i elity

ale to dopiero początek

Ojciec


Idzie przez moje serce
stary ojciec
nie oszczędzał w życiu
nie składał
ziarnka do ziarnka
nie kupił sobie domku
ani złotego zegarka
jakoś nie zebrała się miarka

Żył jak ptak
śpiewająco
z dnia na dzień
ale
powiedzcie czy może
tak żyć niższy urzędnik
przez wiele lat

Idzie przez moje serce
ojciec
w starym kapeluszu
pogwizduje
wesołą piosenkę
I wierzy święcie
że pójdzie do nieba
1954

Śmiech

Śmiech, 1964

Klatka była tak długo zamknięta
aż wyląg się w niej ptak

ptak tak długo milczał
aż klatka otwarła się
rdzewiejąc w ciszy

cisza tak długo trwała
aż za czarnymi prętami
rozległ się śmiech

bez

Płaskorzeźba, 1991

największym wydarzeniem
w życiu człowieka
są narodziny i śmierć
Boga

ojcze Ojcze nasz
czemu
jak zły ojciec
nocą

bez znaku bez śladu
bez słowa

czemuś mnie opuścił
czemu ja opuściłem Ciebie

życie bez boga jest możliwe
życie bez boga jest niemożliwe

przecież jako dziecko karmiłem się
Tobą
jadłem ciało
piłem krew

może opuściłeś mnie
kiedy próbowałem otworzyć
ramiona
objąć życie

lekkomyślny
rozwarłem ramiona
i wypuściłem Ciebie

a może uciekłeś
nie mogąc słuchać
mojego śmiechu

Ty się nie śmiejesz

a może pokarałeś mnie
małego ciemnego za upór
za pychę
za to
że próbowałem stworzyć
nowego człowieka
nowy językopuściłeś mnie bez szumu
skrzydeł bez błyskawic
jak polna myszka
jak woda co wsiąkła w piach
zajęty roztargniony
nie zauważyłem twojej ucieczki
twojej nieobecności
w moim życiużycie bez boga jest możliwe
życie bez boga jest niemożliwe

Świadek

Wiersze i obrazy, 1952

Ty wiesz że jestem
ale nie wchodź nagle
do mego pokoju

mogłabyś zobaczyć
jak milczę
nad białą kartą

Czy można pisać
o miłości
słysząc krzyki
zamordowanych pohańbionych
czy można pisać
o śmierci
patrząc na twarzyczki
dzieci

Nie wchodź nagle
do mego pokoju

Zobaczysz niemego
i skrępowanego
świadka miłości
którą zwycięża śmierć

W środku życia


Po końcu świata
po śmierci
znalazłem się w środku życia
stwarzałem siebie
budowałem życie
ludzi zwierzęta krajobrazy

to jest stół mówiłem
to jest stół
na stole leży chleb nóż
nóż służy do krajania chleba
chlebem karmią się ludzie
człowieka trzeba kochać
uczyłem się w nocy w dzień
co trzeba kochać
odpowiadałem człowieka
1955

Zły syn


Patrzę przez okno
w różowych kwiatkach

na dworze koty mokną
i moja stara matka
czerpie żółtą wodę
rękami świętej

w oknie stoi jej młode
źle uśmiechnięte
1941

Powrót

Czerwona rękawiczka, 1948

Nagle otworzy się okno
i matka mnie zawoła
już czas wracać

rozstąpi się ściana
wejdę do nieba w zabłoconych butach

usiądę przy stole i opryskliwie
będę odpowiadał na pytania

nic mi nie jest dajcie
mi spokój. Z głową w dłoniach
tak siedzę i siedzę. Jakże im
opowiem o tej długiej
i splątanej drodze.

Tu w niebie matki robią
zielone szaliki na drutach

brzęczą muchy

ojciec drzemie pod piecem
po sześciu dniach pracy

Nie - przecież nie mogę im
powiedzieć że człowiek człowiekowi
skacze do gardła.
Tadeusz Różewicz

Tadeusz Różewicz (1921-)

Polski poeta, dramatopisarz, prozaik, eseista, scenarzysta filmowy. Jeden z najwybitniejszych polskich pisarzy współczesnych. Urodził się 9 X 1921 w Radomsku. Naukę w szkole średniej musiał przerwać (1938) z powodów materialnych. W tymże roku debiutował w piśmie młodzieżowym "Wymiary". 1939-1943 pracownik fizyczny.

1943-1944 w oddziałach partyzanckich Armii Krajowej, redaktor konspiracyjnego czasopisma Czyn Zbrojny. 1942 ukończył tajny kurs szkoły podchorążych. Po wyzwoleniu uzyskał świadectwo maturalne i 1945 rozpoczął (nie ukończone) studia na historii sztuki Uniwersytecie Jagiellońskim. 1947 przeniósł się z Krakowa do Gliwic, od 1968 zamieszkał we Wrocławiu.

Debiutował jako poeta w przedwojennej prasie młodzieżowej. Już pierwszy zbiór poezji Różewicza Niepokój (1947) zwrócił uwagę wyrazistością prezentowanych doświadczeń wojennych inowatorstwem formy.

W całej poezji Różewicza brzmi tragizm osamotnionej jednostki, zagubionej w powojennym świecie zdominowanym przez widmo masowej śmierci, okrucieństwa, obojętności i cywilizacyjnego uniformizmu. Bohater jego wierszy jest osobowością zagrożoną dezintegracją i powszechnym chaosem.

Elementy realizmu czy drobiazgowej naturalistycznej obserwacji przeplatają się z groteską, urastając do wielkiej poetyckiej metafory losu człowieka XX w. Świadczą o tym zbiory wierszy, m.in.: Czerwona rękawiczka (1948), Równina (1954), Poemat otwarty (1956), Rozmowa z księciem (1960), Nic w płaszczu Prospera (1963), Twarz (1964), Wiersze (1974), Poezje (1987). Podobna tematyka, nawiązująca często do II wojny światowej, występuje w zbiorach opowiadań, np.: Opadły liście z drzew (1955), Przerwany egzamin (1960), Wycieczka do muzeum (1966), Śmierć w starych dekoracjach (1970), Próba rekonstrukcji (1979).

Twórczość dramaturgiczna Różewicza należy do najważniejszych zjawisk w tej dziedzinie po wojnie. Określana nierzadko jako "teatr realistyczno-poetycki", prezentuje kompozycję otwartą, rozgrywa się w umowno-symbolicznej czasoprzestrzeni. Jego dramaty mają często charakter tragikomiczny, przeradzając się w zabawę, pełną jednak goryczy i drwiny, m.in.: Kartoteka (wystawienie 1960), Stara kobieta wysiaduje (wystawienie 1969), Świadkowie, albo nasza mała stabilizacja (wystawienie 1964), Grupa Laokoona (wystawienie 1962), Akt przerywany (wystawienie 1970), Białe małżeństwo (wystawienie 1975).

Najważniejsze inscenizacje dramatów Różewicza powstały we współpracy z J. Jarockim, np.: Wyszedł z domu (Stary Teatr w Krakowie, 1965), Na czworakach (Teatr Dramatyczny wWarszawie, 1972). Szczególne miejsce w jego dramaturgii zajmuje sztuka Do piachu pisana od lat 50., a wystawiona przez T. Łomnickiego w warszawskim Teatrze na Woli w 1979.

Współpracował także z filmem pisząc scenariusze - z K. Filipowiczem: Trzy kobiety (1956), Miejsce na ziemi (1960), Głos z tamtego świata (1962), Piekło i niebo (1966) oraz z S. Różewiczem: Świadectwo urodzenia (1961), Echo (1964), Samotność we dwoje (1969), Drzwi w murze (1971).

Zbiory dzieł m.in.: Utwory dramatyczne (1966), Wiersze i poematy (1967), Opowiadania wybrane (1968), Sztuki teatralne (1972), Poezje zebrane (1976), Na powierzchni poematu i w środku. Nowy wybór poezji (1983), Poezje wybrane (II) (1984), Poezja (tom 1-2, 1988), Poezje wybrane (wraz z przekładami na język angielski, 1991).

W roku 2000 uhonorowany został Literacką Nagrodą Nike za eklektyczny zbiór poetycko-epicki "Matka".


blog comments powered by Disqus