Octavio Paz
Dotyk
Palpar
▲Z hiszpanskiego Przemyslaw Sitkiewicz
Moje dłonie
Odsłaniają zasłony twej istoty
Ubierają cię w inną nagość
Odkrywają ciała twego ciała
Moje dłonie
Wynajdują twemu ciału inne ciało
Dziewczyna
▲Z hiszpanskiego Carlos Marrodán
Nazywasz drzewo, dziewczyno.
I drzewo, powoli, rośnie,
wysokie olśnienie,
póki nie zazieleni się nasze spojrzenie.
Nazywasz niebo, dziewczyno.
I chmury walczą z wiatrem
i staje się przestrzeń
przezroczystym polem bitewnym.
Nazywasz wodę, dziewczyno.
I woda bije, nie wiem gdzie,
lśni na liściach, mówi pośród kamieni
i w wilgotne opary nas przemienia.
Nie mówisz nic, dziewczyno.
I żółta fala,
przypływ słońca,
na swojej grzywie nas unosi,
po czterech widnokresach nas rozprasza
i zwraca nas, nietkniętych,
w środek dnia, do nas samych.
Ponad miłość
▲z hiszpańskiego Krystyna Rodowska; „Libertad bajo palabra” (1944-1955)
Wszystko nam zagraża:
czas, który na drgające odcinki potnie i oddzieli
tego, kim byłem,
od tego, kim będę,
niczym maczeta żmiję:
na świadomość – prześwity prześcigane,
na spojrzenia – oślepione patrzeniem
na to, w jaki sposób patrzę,
na słowa – rękawiczki zszarzałe, kurz myśli na trawie, wodzie, skórze,
na imiona nasze, które powstają między mną a tobą,
na mury z pustki, których głos żadnej trąby
nie powali.
Nie pomieścimy się
ani w marzeniu, w jego zbiorach spękanych obrazów,
ani w pianie proroczej szaleństwa,
ani w miłości – wojaczce zębów i pazurów.
Poza nami,
na granicy bycia i przebywania,
wabi życie, o ileż prawdziwsze, przyzywa.
na zewnątrz noc przeciąga się i oddycha,
pełna wielkich liści gorących
i skłóconych zwierciadeł:
walczą o lepsze owoce, szpony, oczy, grzywy liści,
łuki pleców błyszczące,
ciała, co przedzierają się pośród innych ciał.
Połóż się tutaj, na brzegu, gdzie jest tyle piany,
tyle życia, które się trwoni, nieświadome siebie:
ty także należysz do nocy.
Odpręż się i oddychaj pełnią swojej bieli,
niech poczuję twój puls szczodrobliwej gwiazdy,
bądź kielichem, chlebem,
który przechyla szalę w stronę jutrzni,
przerwą krwi, która płynie między czasem
policzalnym a czasem bez miary
Octavio Paz (1914–1998)
Meksykański pisarz i dziennikarz. Laureat Nagrody Nobla 1990. 1943-1968 pracował jako dyplomata. W swoich wierszach posługuje się poetyką zaczerpniętą z doświadczeń surrealizmu, nasycając je także symboliką kulturową, wywodzącą się zarówno z przeszłości Meksyku, jak wzorców uniwersalnych.
Podejmuje problematykę polityczną, np. w esejach Pochmurno (1987, wydanie polskie 1990). Zbiory poetyckie, m.in.: Libertad bajo palabra (1949), Blanco (1967). W polskim przekładzie: Poezje wybrane (1981), Wokół kamienia słońca (1990), Wciąż te same widzenia (1990). Także tom esejów Labirynt samotności (1950, wydanie polskie 1991). ▲