Sokrates, Homer i my
Janusz Drzewucki
„Rzeczpospolita”, 11 marca 1998
Po raz pierwszy "Dramaty" ukazały się nakładem PIW-uw roku 1970. W tomie tym opublikowano dwie sztuki o charakterze historycznym: "Jaskinia filozofów" i "Rekonstrukcja poety", których bohaterami są Sokrates i Homer, atakże dwie sztuki na tematy współczesne: "Drugi pokój" oraz "Lalek". Ten sam zestaw przedrukowano w roku 1973 wwydanej przez "Czytelnika", w Bibliotece Literatury XXX-lecia, książce "Wybór poezji. Dramaty". Dzisiejsza edycja została wzbogacona o znane dotąd tylko z publikacji na łamach "Dialogu" w roku 1972 słuchowisko "Listy naszych czytelników".
Z dramatami Zbigniewa Herberta jest pewien kłopot. Dla jednych są to bowiem sztuki teatralne, dla innych słuchowiska radiowe, dla jeszcze innych dialogi filozoficzno-poetyckie, nie brakowało też opinii, że utwory te utrzymane są w poetyce scenariuszy filmowych. Sam Herbert wpodtytule "Lalka" twierdzi, że jest to "sztuka na głosy" i przyznam się, że ta kwalifikacja gatunkowa przekonuje mnie najbardziej.
Żeby zdać sobie sprawę z wagi artystycznej, jaką przedstawiają dramaty Herberta, trzeba przypomnieć, kiedy dokładnie powstawały. "Jaskinia filozofów" opublikowana została w "Twórczości" w 1956 roku, a więc w tym samym, w którym ukazał się spóźniony debiut poetycki Herberta "Struna światła". Następne sztuki ukazywały się co dwa lata: w 1958 roku "Dialog" wydrukował "Drugi pokój", w 1960 "Rekonstrukcję poety" miesięcznik "Więź", natomiast w 1962 pisarz ogłosił w "Dialogu" sztukę "Lalek". To był dobry czas dla polskiego dramatu, gdyż w tych samych mniej więcej latach polskie sceny podbijali Tadeusz Różewicz i Sławomir Mrożek. Także Herbert należał do cenionych i często wystawianych wtedy autorów. Premiera "Drugiego pokoju" odbyła się jeszcze w 1958 roku i do 1965 miała 8 inscenizacji! Dramaty Herberta reżyserowali m. in. Irena Byrska, Helmut Kazjar, Tadeusz Malak. Studia i szkice, poświęcone problematyce i konstrukcji tych tekstów, ogłosili tak wybitni znawcy, jak: Marta Piwińska, Małgorzata Baranowska, Andrzej Kijowski, Janusz Maciejewski, Zbigniew Jarosiński, Marian Grześczak, Bohdan Czeszko, Jacek Marczyński, Andrzej Kaliszewski.
Niestety, z czasem sztuki Herberta, nie wiedzieć zresztą czemu, przestały być dla polskiego teatru atrakcyjne, podobnie zresztą jak popularne i cenione ongiś sztuki Ireneusza Iredyńskiego, Stanisława Grochowiaka i Ernesta Brylla. W ostatnich latach na afisze Starego Teatru w Krakowie, Teatru Powszechnego w Warszawie czy Teatru 8 Dnia w Poznaniu i Teatru Telewizji trafiały najczęściej przedstawienia będące montażami poezji autora "Pana Cogito". Choć trzeba wspomnieć, że w ubiegłym roku w stołecznym Teatrze Dramatycznym wystawiono "Listy naszych czytelników", a na początku tego miesiąca w szczecińskim Współczesnym odbyła się premiera "Rekonstrukcji poety".
Mam nadzieję, że wrocławska edycja "Dramatów" Herberta przyczyni się do renesansu zainteresowania tymi utworami. Zwłaszcza że czytane dzisiaj okazują się nadal ważne i aktualne, ponadto dają wielkie pole dla reżyserskiej inwencji oraz aktorskich popisów. "Jaskinia filozofów" i "Rekonstrukcja poety" to przecież nie tylko demitologizacja Sokratesa i Homera, ale przede wszystkim naszego, bardzo szkolarskiego, pełnego banałów i truizmów, wyobrażenia o antyku, klasycznej filozofii i literaturze. Bohaterami pozostałych sztuk nie są luminarze kultury, lecz ludzie przeciętni, poniekąd tacy jak my: borykający się zżyciem, samotnością i strachem przed śmiercią, bezbronni wobec losu. Ajednocześnie nieczuli na nieszczęście innych. Nieprzypadkowo chyba na okładce książki zreprodukowano obraz Perugina "Apollo i Marsjasz". Tak samo zatytułowany jest jeden z najsłynniejszych wierszy Herberta -- porażająca w swojej prostocie rzecz o bezsilności sztuki wobec ludzkiego cierpienia.
blog comments powered by Disqus