Silva Rerum

Dziś jest sobota, 19 maja 2012 r.
Mężczyźni z wiekiem stają się nudni. Stare kobiety najczęściej są złe. Alexander Konar
Zaloguj! Pobierz jako PDF! Wydrukuj!

Max Frisch

Homo Faber (Homo Faber. Ein Bericht)

Warszawa, 1959, tłum. Irena Krzywicka

Homo Faber

Nie chciałem niweczyć jej nadziei, że Tivoli przechodzi wszystko, co kiedykolwiek na świecie widziałem, i że na przykład popołudnie spędzone w Tivoli jest szczęściem do kwadratu; tylko że nie mogłem w to wierzyć. Jej stała troska, że nie biorę jej poważnie, była niesłuszna; sam siebie nie brałem poważnie i zawsze coś pobudzało mnie do zazdrości, choć starałem się być młody. [s. 161]

⋆ ⋆ ⋆

…kiedy Sabeth zapytała, czy ja to mówię na serio, pocałowałem ja w czoło, potem w zimne i drżące powieki, drżała na całym ciele, potem w usta – i przeląkłem się. Była mi bardziej obca, niż jakakolwiek inna dziewczyna. Jej półotwarte usta – to było nie do zniesienia; scałowałem łzy z jej oczu, nie było nic do powiedzenia, to było niemożliwe. [s. 141]

⋆ ⋆ ⋆

Do najszczęśliwszych chwil, jakie znam, należą te, kiedy opuszczam jakieś towarzystwo, wsiadam do swego wozu, zatrzaskuję drzwiczki i wtykam kluczyk, nastawiam radio, zapalam papierosa zapalniczką, włączam bieg i stopą przyciskam gaz; obcowanie z ludźmi stanowi dla mnie pewien wysiłek, również z mężczyznami. Co się tyczy nastrojów, to nie poddaję się im, jak powiedziałem. Czasem człowiek się rozkleja, ale potem z powrotem zbiera się do kupy. Objawy zmęczenia! Podobnie jak ze stalą. Uczucia, stwierdziłem to, są tylko objawami zmęczenia, nic więcej, w każdym razie u mnie. I wtedy klapa! Wtedy na samotność nie pomaga nawet pisanie listów. To nic nie zmienia; słyszy się potem tylko własne kroki w pustym mieszkaniu. I jeszcze gorzej: głośnik radiowy, który zachwala pokarm dla psów, proszek do pieczenia czy co tam jeszcze, nagle milknie. Do usłyszenia jutro rano! A jest dopiero druga. Wtedy gin, choć jak ginu, tak tylko, żeby pić, nie znoszę, potem głosy z ulicy, klaksony albo łoskot kolejki podziemnej, od czasu do czasu warkot samolotów - to zresztą wszystko jedno. Zdarza się, że po prostu zasypiam z gazetą na kolanach, papieros na podłodze. Podrywam się. Po co? Jeszcze jakaś późna audycja symfoniczna, którą wyłączam. I co dalej? Wtedy stoję po prostu z kieliszkiem ginu, którego nie znoszę, i piję; stoję, żeby nie słyszeć kroków w mieszkaniu, tylko moich własnych kroków. To wszystko nie jest tragiczne, tylko męczące: nie można sobie samemu powiedzieć dobranoc... [s. 136]

⋆ ⋆ ⋆

Zdenerwowało mnie jej przypuszczenie, ze jestem smutny, bo samotny. Jestem przyzwyczajony do samotnych podróży. Żyję, jak każdy prawdziwy mężczyzna, swoją pracą. Przeciwnie, nie mam zamiaru tego zmieniać i uważam się za szczęśliwego mogąc mieszkać sam, moim zdaniem to jedyna możliwa sytuacja dla mężczyzny; lubię sam się budzić i móc nie mówić ani słowa. Gdzie jest kobieta zdolna to zrozumieć? Już pytanie, jak spałem, irytuje mnie, bo myślami jestem już dalej, przyzwyczajony planować naprzód, a nie cofać się myślami wstecz. Czułości wieczorem – owszem, ale czułości rano są po prostu nie do zniesienia i więcej niż trzy czy cztery dni spędzone z kobietą byłyby dla mnie, otwarcie mówiąc, zawsze początkiem obłudy. Sentymenty od rana – tego nie zniesie żaden mężczyzna. To już lepiej samemu zmywać! [s. 134]

⋆ ⋆ ⋆

Powinniśmy byli Joachima (myślałem o tym często) nie grzebać w ziemi, tylko spalić. Ale tego już nie można było zmienić. Marcel miał zupełną rację: ogień jest czymś czystym, a ziemia to błoto po jednej jedynej burzy (takiej, jaką przeżyliśmy w drodze powrotnej), zgnilizna pełna pchających się do życia zarodków, śliska jak wazelina, kałuże w zorzy porannej niby kałuże brudnej krwi, krwi miesiączkowej, kałuże pełne salamander, nic tylko czarne główki z wijącymi się ogonkami, jak rój plemników, właśnie takie to wszystko - okropne. [s. 100]

⋆ ⋆ ⋆

Moje mieszkanie w Central Park West było dla mnie już od dawna za drogie, dwa pokoje z ogródkiem na dachu, wyjątkowe położenie, bez wątpienia, ale o wiele za drogie, kiedy się nie jest zakochanym[s. 86]


blog comments powered by Disqus