Silva Rerum

Dziś jest niedziela, 5 lutego 2012 r.
Ze świata tego każdy ma tyle ile sam sobie weźmie. Giovanni Boccaccio
Zaloguj! Pobierz jako PDF! Wydrukuj!

Hans Magnus Enzensberger

Czytanka dla ósmej klasy

Ins Lesebuch für die Oberstufe

z niemieckiego Leon Szwed

nie czytaj ody, synu, czytaj rozkłady jazdy,
bo są dokładniejsze, studiuj mapy morskie,
zanim będzie za późno, bądź czujny, nie śpiewaj,
nadejdzie dzień, w którym znów przybiją do bram
czarne listy, a opornym wymalują na piersiach
znaki klątwy, ucz się ukrywać, sprytniej ode mnie:
zmieniać dzielnice, paszport i twarz,
poznaj taktykę drobnych podstępów,
codziennych brudnych wykrętów, encyklik
używaj do rozpalania ognia,
manifestów do zawijania masła i soli
dla bezbronnych, trzeba gniewu i nienawiści,
by płuca przemocy zapchać
miałkim pyłem śmiertelnym, zmielonym
przez tych, którzy już przeszli szkołę
i są dokładni, zmielonym przez ciebie.
1957

Rozstanie

z niemieckiego Grzegorz Prokop

Niebo jest chyba rozcięte
pomiędzy tobą a mną,
i rozcięta biała flaga,
w którąśmy się otulali we śnie,
wsparci o siebie jak drzewa
i obsypani liśćmi przyszłości.

Nastał już poniedziałek.

Chyba nadejdzie wiatr
i powyrywa z koron
ich pamięć zieloną,
chyba nadejdzie śnieg
i nie będzie dymu nad domem,
i będzie rozcięty czas,
niebo, które wyrzucą
zimny cierpliwy popiół,
a na głowie twojej osiada
i osiada na mojej głowie:
rozcięty śnieg.

Wypytywanie o północy

z niemieckiego Grzegorz Prokop

Gdzież, którą trzyma moja ręka, przyjaciółko,
przebywasz, przez jakie sklepienia
przenika, gdy na wieżach dzwony
marzą, że nareszcie pękły,
twoje serce?

Gdzie, przez jakie to śpieszysz wyręby, ty,
której lekko dotykam wargami, jakie
nocne ziele muska cię i odurza,
marzycielko, jakiż bród zrasza
twoje stopy?

Gdzie, gdy niebo szarzeje puste, najdroższa,
szumisz w sennym sitowiu, głaszczesz
drzwi i grobowce, czyjego posłańca,
który cicho drży, darzą pocałunkiem
twoje usta?

Gdzie jest ta fletnia, do której ucho skłaniasz,
gdzie zawodzenie, co ci włosy bezgłośnie
rozburza, a ja leżę zdrętwiały
i nasłuchuję, i czuwam, i dokąd to lecą
twoje ptaki?

Gdzie, w jakie wplątało cię lasy,
którą trzyma moja ręka, przyjaciółko,
twoje marzenie?

Wiersz do poduszki

z niemieckiego Sława Lisiecka

Za to, że jesteś obecna
aż po opuszki palców, że tęsknisz,
za to, jak zginasz kolana
i jak objawiasz mi swoje włosy,
za gorączkę
i mroczność;
za zdania rzucane mimochodem,
za znikomą wagę łokci
i materialną duszę,
która lśni w małej kolebce
nad obojczykiem;
za to, że odchodzisz
i przychodzisz, i za wszystko,
czego o tobie nie wiem,
moje monosylaby
to za mało lub zbyt dużo.

Pożegnanie pewnej środy

z niemieckiego Grzegorz Prokop

Czarodziejko o słodkim ramieniu
o sercu maleńkim czarodziejko
o podniebieniu z jedwabiu
nie wracaj
Środo pełna kąkoli
Środo żywicy pełna
Czułość
passé défini

Z telewizora radośnie się śmieje
nochal lichwiarza
Kontynenty przesłuchują się wzajem
nad ostatecznym ciosem rozprawiają
atomy i prokurenci
Zapanowała radość: ogłoszono powszechny
obowiązek mordowania

Środa serum pełna
Środa pełna ołowiu
i życzliwość
dla ludzi tych
pod azbestem tych
pod motocyklami tych
pod gradem kłamstw
i zdychanie

Czułość
passé défini
twoje maleńkie serce
chciałbym jak soczewicę
wypluć do słonej wody
morza niewypłakanych łez
bo zdychanie zdycha
kiedy oczy są suche

Larysa

z niemieckiego Grzegorz Prokop

I


Tu na wielkim końskim targu
jurne śpiewki klarnetowe
Sprzedaż dzwonków i namioty
bez liku cygańskich kobiet
A na rożnie jagnię kręcą
smagłe niedomyte dzieci

Tam: Gdzie dymi węgiel drzewny
zobaczyłem ciebie.

II


Czerwień wieczornego słońca
już w miedzianym kotle lśni
W garnku szepczą oberżyny
na ruszcie skwierczenie ryb
Dobrze siedzieć jest na żwirze
gdy szeleszczą liście wierzb

Tam: Nad rzeką na kamieniach
pochwyciłem ciebie.

III


Noce chłodne: Oni chrapią
w zadymionych błądząc snach
Tak pod niebem? Gospodarze
już wspierają ciężko brody
przymykają sennie oczy
czarne niebo i ugory

Tam: Jesieni młodej słomę
rozdzielaliśmy.

IV


Świtem słoma w uszach włosach
już opary pełzną rżyskiem
Krzyczą ptaki jak szalone
ciemna rzeka w rozlewiskach
Jak się zowie? Tego nie wiem
wcale tego wiedzieć nie chcę

Tam: W zielonym zimnym lustrze
raz ostatni cię widziałem.

V


Lustro w lód się zamieniło
naszą słomę rozkradł wiatr
i wystygły już ogniska.
Tam: nad brzegiem idzie pop
twardą laską stuka w kamień
który miłość naszą znał.

Stuka: słucha głupim uchem.
Dobrze: że nie jestem popem.

Fetysz

z niemieckiego Sława Lisiecka

Wciąż tylko
o tym puszku
myśli nocą
mniejszym
niż dłoń
poza tym
nie myśli
o niczym
Nie ma
nic
prócz tej kępki
której nie ma
Wyobraża sobie
ten kłębuszek
ciemny
jak się wybrzusza
jasny
Słyszy wręcz
jak chrzęści
pod naporem
ręki
Widzi
jak się kędzierzawi
w świetle
jasny ciemny
jak migocze
obłędnie
miękki i niesforny
ech szkoda gadać
Leonard Cohen

Hans Magnus Enzensberger (1929-)

Poeta i eseista niemiecki. Odegrał ważną rolę jako wydawca, m.in. najważniejszej antologii liryki w powojennych Niemczech Museum der modernen Poesie (1960) i w latach 1965-75 słynnego polityczno-literackiego pisma nowej lewicy niemieckiej "Kursbuch". Członek "Grupy 47".

Już w pierwszym zbiorku wierszy verteidigung der wölfe (1957) dał się poznać jako "młody gniewny", spadkobierca tradycji brechtowskiej i bliski filozofii Adorna, przenikliwy krytyk niemieckiej rzeczywistości po 1945. Jego poezja, prowokacyjna intelektualnie, chętnie operująca montażem, grą słów, paradoksem (ze względu na technikę literacką porównywana z liryką Benna), zwracała się - przybierając ton sarkastyczny lub szlachetnie wzniosły - przeciwko niepokojącym zjawiskom politycznym i społecznym owego okresu w Niemczech.

W 1957 r. Enzensberger zaczął podróżować (Norwegia, Włochy). W 1962 r. wydał dwa tomy esejów o estetyce, polityce i zjawiskach życia publicznego Einzelheiten (Szczegóły). Radykalizacja jego postawy politycznej zaznaczyła się już w zbiorze wierszy landesspräche (1960). Po wydaniu kolejnego tomu blindenschrift (1964), w którym wojowniczy kontestator zaczął ustępować miejsca chłodnemu rejestratorowi wydarzeń, Enzensberger silniej zaangażował się w sprawy publiczne po stronie lewicy, zachowując jednak niezależność. Wziął żywy udział w rewolcie młodzieży 1968, ale nie utożsamił się do końca z ruchem studenckim. Formułował tezy nowej estetyki i nadal pisał wiersze; wydał je w tomie Gedichte 1955-1970 (1971). Eseistyka Enzensbergera z tego okresu zebrana jest m.in. w tomach Politik und Verbrechen (1964), Palaver - Politische Überlegungen (1974) oraz w dokumentacjach historycznych; dokumentalną formę ma również powieść o hiszpańskim anarchizmie Der kurze Sommer der Anarchie (1972).

Jako poeta Enzensberger odezwał się w 1975, publikując Mausoleum (37 ballad z historii postępu), tom świadczący o wielkiej erudycji autora i będący wyrazem jego niewiary w utopię postępu. Poemat Der Untergang der Titanic (1978, Zagłada Titanica, przeł. Grzegorz Prokop i Ziemowit Fedecki, Warszawa 1994) jest wielką metaforą upadku starego świata i sumą ponowoczesnej samowiedzy artysty. Eseistyka lat 80. i 90. zebrana jest w tomach Politische Brosamen (1982), Mittelmaß und Wahn (1988), Ach, Europa (1989) i Zickzack (1997). Kolejne zbiory wierszy to Zukunftsmusik (1991), Kiosk (1994) i Leichter als Luft (1999).

Twórczość Enzensbergera jest różnorodna gatunkowo; znalazła się w niej też komedia Der Manschenfreud (1984) - swobodna parafraza utworu Denisa Diderota, któremu Enzensberger poświęcił "intertekstualny" tom imitacji i mistyfikacji Diderots Schatten (1994). Enzensberger jest też wydawcą bibliofilskiej serii książkowej "Die Andere Bibliothek". Wśród licznych wyróżnień, jakie otrzymał, warto wymienić: Nagrodę Georga Büchnera (1963), Nagrodę Kultury Norymbergi (1967), Premio Pasolini (1982), Nagrodę Heinricha Bölla (1985) i Nagrodę Bawarskiej Akademii Sztuk Pięknych (1987). Jego poezje tłumaczył na polski głównie Grzegorz Prokop, Jacek St. Buras i Andrzej Kopacki, a eseistykę Andrzej Kopacki.


blog comments powered by Disqus