Silva Rerum

Dziś jest sobota, 19 maja 2012 r.

Tadeusz Borowski

* * *

Poezje, 1972

ani wiersz, ani proza,
tylko kawał powroza,
tylko ziemia wilgotna —
oto droga powrotna.

ani chleb, ani wódka,
tylko gniew i złość krótka,
tylko grobów przybyło —
oto młodość i miłość.

ani sen, ani jawa,
ani śmiech i zabawa,
tylko płacz nocą łapie —
oto nóż, sznur i papier.

* * *

"Arkusz Poetycki", 1944 (T. Borowski); Utwory zebrane, 1956 (PIW)

Na zewnątrz noc. Goreją gwiazdy,
żandarmów ostry krzyk w ciemności,
aeroplanów twardy warkot
i dziki tupot, jęczy bruk
deptanych ulic, płoną stepy
i jak potopu gniewną falą
pulsuje noc zwycięzców krzykiem —
to wiek, nasz wiek, przeklęty wiek...
rzuca wezwanie przyszłym wiekom...

A przecież tylko to ocali
nasz czas od zguby i od zemsty
przyszłych dni grozy i rachunku
i tylko to na brzeg wyrzuci,
jak szczep brzemienny winną gałąź,
morze dni naszych: proste słowa,
że odnalazłem ciebie. Człowiek,
który nadejdzie po nas, pieśni
zapomni naszych, znienawidzi
wołań i skarg helotów, ale
gdy wyjdziesz mu naprzeciw ty,
jak gdyby inna, lecz tak samo
dziwna i czuła, dłoń podniesie
jak wobec gwiazd obronnym gestem
i powie: odnalazłem ciebie...
i moim słowem będzie mówił,
moją miłością będzie kochał...

* * *


Staszku, zasypiam ciężkim snem,
Odchodzę.
Jak plew na wiatr rzuciłem, wiem,
Swą młodość.

Zbyt ciężko było życie przejść
Wyklętym.
Jak książkę do rąk wziąłem śmierć,
Pamiętaj.

* * *

Arkusz Poetycki, 1944 (T. Borowski); Utwory Zebrane, 1956

Wciąż jesteś przy mnie. Wszelki dźwięk
i ruch tak zwykły jak schylenie
czoła ku rękom, trzepot powiek
i cichy uśmiech zamyślenia —
to jesteś ty. Milczenie ust,
puls serca i pieszczota dłoni
nie chwycą ciebie ani słowo,
które w przemożny rośnie rytm
i jakby falą i ciemnością
ogarnia mnie... Więc smutek, gorycz,
tęsknota — czyż naprawdę jestem
struną, na której ból mijania
w dźwięk się przewija? Tylko jedna
ty, kiedy schylasz się nade mną,
uważnie patrząc w moje oczy,
uciszasz drżenie i mój ból,
i chociaż ciebie nie ogarnę
słowem i gestem, jest mi dobrze
i mówię ci po prostu: jesteś...

Kolęda zła


Nie pieść, Matko, Syna, nie pieść,
na desce połóż go lepiej,
na twardej desce go połóż
i nie daj śpiewać aniołom.

Bo Syn Twój, gdy będzie duży,
pójdzie zabijać i burzyć,
z żelaznym hełmem na głowie
w polu spać będzie, w rowie.

Bo Syn Twój aż do ostatka
za Ciebie się będzie bił, Matko,
aż w świat rzucony bezdomny
i Ciebie, i dom zapomni.

Nie karm, Matko, Syna, nie karm,
nie dawaj do syta mu mleka,
niech z głodu syn płacze lepiej,
nie karm go, Matko, nie karm.

Bo Syn Twój, prosty i zgrzebny,
nie będzie miał wody i chleba,
a cóż nam, Matko, dasz więcej
nad dwie, nad dwie mocne ręce?

Bo Syn Twój rękami temi
kamienie będzie rwał z ziemi
i ziemię przeorze czarną,
a inny zabierze ziarno.

Nie kochaj, Matko, Syna, nie kochaj,
niech lepiej Syn z bólu szlocha,
niech z bólu Syn szlocha lepiej,
nie kochaj, Matko, Syna, i nie pieść.

Bo Syn Twój, gdy będzie duży,
pocznie ludzi miłości uczyć,
będzie uczył ułomnych i chorych
i przeklinał fałszywych doktorów.

Ale syna wyprą się chorzy
i w ciemnicę go wtrącą doktorzy,
i Twój Syn tak jak zbrodniarz zginie.
Nie pieść, Matko, nie karm i nie kochaj Syna.

Tadeusz Borowski (1922-1951)

Polski prozaik, poeta, publicysta. Urodził się 12 XI 1922 w Żytomierzu. Od 1932 mieszkał w Warszawie. Maturę uzyskał na tajnym komplecie Uniwersytetu Warszawskiego w okresie okupacji w 1940. Udział w konspiracyjnym życiu kulturalnym lewicującej młodzieży. 24 II 1943 aresztowany i wywieziony do Oświęcimia, następnie w obozach Dautmergen i Dachau-Allach. W 1946 powrócił do kraju, ukończył polonistykę w Uniwersytecie Warszawskim. Członek Polskiej Partii Robotniczej. Praca w Polskim Biurze Informacji Prasowej w Berlinie. Czołowy publicysta Nowej Kultury. Rozczarowany ówczesną rzeczywistością, popełnił samobójstwo.

Jeden z głównych przedstawicieli literatury pokolenia wojennego (pokolenie Kolumbów). 1942 debiut cyklem wierszy Gdziekolwiek ziemia. W poezji obozowej (Imiona nurtu) oraz w opowiadaniach Pożegnanie z MariąKamienny świat (1948) wyraził tragizm iponiżenie "epoki pieców" oraz głęboki kryzys tradycyjnych wartości humanistycznych, oskarżony ztego powodu o nihilizm. Później uległ uproszczeniom realizmu socjalistycznego, m.in. Opowiadania zksiążek i gazet (1949). Utwory zebrane (tom I-V 1964). Nagroda Państwowa III stopnia (1950) za zbiór Opowiadania z książek i gazet. Zmarł 3 II 1951 w Warszawie.